Wyglądało na to, że w sobotę 13 sierpnia nigdzie się nie ruszymy, bo zaraz na starcie zajechaliśmy do Jezior do Lecha i tu... utknęliśmy. Ciasto, pogaduchy, a czas leciał. Ale latanko było extra, bo niektórych zaskoczyła nieznana piękna okolica - zalew w okolicach Dziewul. Swego nie znacie...

(Zdjęcia w galerii)