W niedzielę 14 sierpnia równo o godzinie 10 z Orleniu na ul. Radzyńskiej ruszyliśmy do Ostrowa Lubelskiego na IV Motozłaz Lubartowski. Rajd był czwartą rundą Eliminacji Mistrzostw Polski Pojazdów Zabytkowych. Wybraliśmy się, aby kibicować naszym - Piotrowi i Asi Płudowskim na konkursie elegancji i prezentacji motocykli zabytkowych. I tu bardzo Wam dziękujemy za to zaproszenie, jesteśmy pod wrażeniem rozmachu imprezy, liczby startujących motocykli i cudownych strojów motocyklistów. Było warto! Poczęstowaliśmy się ciastem i herbatką i po naradzie ruszyliśmy nad ulubione jezioro Krasne. Ledwo Andrzej trafił, ale udało się i maszyny zaparkowaliśmy u Miśka na posesji. Od razu poszliśmy nad jezioro, gdzie tradycyjnie tylko Ruda (i oczywiście Julcia i Alanek) pluskała się w czyściutkiej, ciepłej wodzie. Jeszcze obiadek w pobliskim barze i dłuuuga sjesta na posesji Miśka. I pewnie spokojnie dojechalibyśmy do Łukowa, ale w Czemiernikach Lechowi… znudziła się jazda motocyklem, powiedział, że ani kilometra już nie zrobi i trzeba było wezwać z Jezior busa. A tak serio, to zerwał mu się pasek napędowy i tyle. Deszcz nas po drodze poświęcił, pasek się zerwał, ale to i tak było cudowne latanie!

(Zdjęcia w galerii)