Nie tylko panowie mają monopol na wyprawy motocyklowe. Belka i Ruda wyruszyły w pewną sobotę (30 lipca) nad jezioro Białe z myślą spędzeniu tutaj weekendu. Niestety skończyło się na plażowaniu, bo w całej Okunince nie było jednego pokoju do wynajęcia! Dzikie tłumy, pełno "ziomków", wypoczynek w sumie tradycyjny, jak to nad jeziorem Białym. Późnym popołudniem dojechał Daniel i Zenek z żoną, zrobiło się całkiem miło. Do domów wróciliśmy po 22, po drodze trochę nas polał deszcz, ciemno było okrutnie, ale wyprawa udała się wyjątkowo!

(Zdjęcia w galerii)