O tym zlocie można by napisać jak president Daniel o Szlif FG Sierpc w Bledzewie: miejsce piękne, zlot przygotowany perfekcyjnie, impreza przednia! To wszystko prawda, ale ile przy tym było "atrakcji". Przede wszystkim droga na zlot minęła nam idealnie, tylko jeden przystanek i równe tempo. Zajechaliśmy do Bledzewa i od razu skorzystaliśmy z miejscowej atrakcji - piękne i duże jezioro "zmusiło" nas, abyśmy natychmiast weszli do wody, Ale to nie wszystko, chłopcy wymyślili rejs jachtem, zainteresowanych odsyłam do zdjęć. Pisku, wygłupów i zabawy nie było końca! Po rejsie oczywiście grill w towarzystwie Girls Riders Warszawa, długie, długie biesiadowanie. Odstawiliśmy motocykle pod kwaterę i zabawa zaczęła się na całego! Nie potrzeba słów, zdjęcia i filmy pokażą wszystko. Zabawa trwała do białego rana, niektórzy musieli chwilami udać się na leżakowanie... Następny dzień przyniósł wiele radości, bo po śniadanku i oczywistej kąpieli, ruszyliśmy w drogę powrotną. Wiatry nam chyba nie sprzyjały, bo po każdych przejechanych trzydziestu kilometrach zatrzymywaliśmy się na popas w przydrożnych barach. Raz nawet zatrzymaliśmy się na zbieranie grzybów w lesie. Ale jak na porządną wycieczkę przystało, robiliśmy przystanki na... żądanie. Droga powrotna na Wyszków wbrew obawom okazała się trafnym wyborem, trochę crossu (odcinek chyba za Wyszkowem), trochę wyjątkowo równej nowej drogi, wokoło piękne widoki i najważniejsze - z płynnym ruchem! Nie było źle. Podsumowując, przez dwa dni bawiliśmy się wspaniale, a przebywanie w towarzystwie Braci i Sióstr z Bears Riders i Girls Riders to najlepsze spędzenie czasu wolnego.

Specjalne podziękowania dla Braci ze Szlif FG Sierpc za naprawdę cudowną imprezę!

(Zdjęcia w galerii)